TEKSTY
SZMINKA I KREW
POWIETRZE
Budzisz się w pustym łóżku
To zupełnie tak jak ja
Mieszkasz parę ulic dalej
Prawie w ogóle się nie znamy
Oddychasz warszawskim powietrzem
To zupełnie tak jak ja
Czy nie widzisz jak dużo nas ze sobą łączy?
Warszawskie powietrze
Oddychasz nim codziennie
Z Warszawskim powietrzem
spędzasz każdy dzień
Czekasz na przystanku
To zupełnie tak jak ja
Mieszkasz parę ulic dalej
Prawie w ogóle się nie znamy
Oddychasz warszawskim powietrzem
To zupełnie tak jak ja
Czy nie widzisz jak dużo nas ze sobą łączy?
Warszawskie powietrze
Oddychasz nim codziennie
Z Warszawskim powietrzem
spędzasz każdy dzień
NIEPRZYTOMNA Z BÓLU
Urodzona by przegrać
w świecie bez reguł
Dwie operacje
Trzydzieści siedem szwów
Krwawiący uśmiech
Z twarzą w poduszce
zostajesz sama
tylko ty i twój ból
Nowy dzień
Tak bardzo się go boisz
Nieprzytomna z bólu
czekasz na sen
Nowy dzień
Tak bardzo się go boisz
Nieprzytomna z bólu
czekasz
Budzisz się w pustym łóżku
To zupełnie tak jak ja
Mieszkasz parę ulic dalej
Prawie w ogóle się nie znamy
Oddychasz warszawskim powietrzem
To zupełnie tak jak ja
Czy nie widzisz jak dużo nas ze sobą łączy?
Warszawskie powietrze
Oddychasz nim codziennie
Z Warszawskim powietrzem
spędzasz każdy dzień
Czekasz na przystanku
To zupełnie tak jak ja
Mieszkasz parę ulic dalej
Prawie w ogóle się nie znamy
Oddychasz warszawskim powietrzem
To zupełnie tak jak ja
Czy nie widzisz jak dużo nas ze sobą łączy?
Warszawskie powietrze
Oddychasz nim codziennie
Z Warszawskim powietrzem
spędzasz każdy dzień
NIEPRZYTOMNA Z BÓLU
Urodzona by przegrać
w świecie bez reguł
Dwie operacje
Trzydzieści siedem szwów
Krwawiący uśmiech
Z twarzą w poduszce
zostajesz sama
tylko ty i twój ból
Nowy dzień
Tak bardzo się go boisz
Nieprzytomna z bólu
czekasz na sen
Nowy dzień
Tak bardzo się go boisz
Nieprzytomna z bólu
czekasz